poniedziałek, 19 stycznia 2015

Zmiany na Blogu :)

Hej ;*
Jak obiecałam dziś post zmianach jakie nastąpiły na blogu ;-)
Zawdzięczamy to przemiłej Marcie Durawie :) Oprócz talentu do grafiki komputerowej prowadzi świetny blog :) To Marty blog -------> [TUTAJ].
Dziękujemy bardzo!
No dobra, mówmy już o tych zmianach :D
                                 
                                  Nasz nowy nagłówek ;) (Po raz 3 go wstawiamy-Hehe)


Nowe tło... cudowne ;P


Nowa forma wyświetleń :)
(Niestety takie małe, ale jak powiększam to się jeszcze bardziej rozmazuje ;/)


Archiwum bloga się nie zmieniło.


"Nazwy" redaktorek są tylko w innym miejscu :)


To jest ten słynny (hehe) blog Marty i Basi ;D


I jeszcze to ostatnie. Możecie kliknąć to "coś" i będziecie nasz blog obserwowali ;>


A tu macie zaznaczone gdzie to się znajduje.
(Niestety wszystkiego nie objęłam.)


Komentujcie czy ta zmiana się Wam podoba...;)


                                        Pa Pa...
                                            //Zoik^^

niedziela, 18 stycznia 2015

Piątkowy teren na Rozbrykanym Kucyku :D

Hej!
No nie byłam w terenie na sobie, ale na Anakinie :) Na trochę rozbrykanym kucyku. ;D Może dokładniejszy opis?...

W stajni o 13:55, ale spokojnie, jazdę zazwyczaj zaczynam o 14:15. ;) Pojechał ze mną kolega, Jaś, bo z towarzystwem z klasy zawsze lepiej. ;) Jak spadniesz, to ten ktoś kto z tobą pojechał, będzie się tobie dziwił, że jeszcze żyjesz. :P A jeśli będziesz skakał, to w ogóle. ;P Wracając do tematu stajni, poszłam sprawdzić na kim będę jeździć. Na tablicy było napisane, iż pojadę na Anakinie a moja siostra na Zygzaku. :> Trochę się zdziwiłam, bo akurat tego się nie spodziewałam, ale zarazem ucieszyłam, bo Antek jest nie najgrzeczniejszy. :) Lubię takie konie, a właściwie kucyki. :3
Chwilę później zobaczyłam panią Angie na dworze, więc poszłam się przywitać. Moja instruktorka poprosiła, abym wyczyściła Błysię, ponieważ zaraz idzie na jazdę. Przywitałam się z Błyskawicą i poprosiłam Jasia, aby ją przytrzymał. Błysia jest bardzo temperamentna, dwa razy widziałam jak ugryzła dziecko, a raz jak kopnęła jakiegoś chłopaka. :o A to wszystko jednego dnia... Za karę miała karne kółka galopu. :D

Spokojnie, czyściłam sobie kucysia i kucałam, bo aby wyczyścić ją pod popręgiem, naprawdę trzeba się schylić. ;) Nagle Błysia zaczęła klapać zębami w moją stronę, ale coś zrobiłam (nie pamiętam co ;p) żeby przestała. Chyba przytrzymałam za wodze... xD Potem już bardzo ostrożnie, dokończyłam oporządzanie kucyka. Na samym końcu, już miałam się prostować, usłyszałam: - Aaaaa.... - Angie, Błyskawica ugryzła jakiegoś chłopca! I zobaczyłam kuśtykanie Jasia. ;D Biedny... ;P Nic mu nie jest... Mówił, że bolało go 8/10... :P Dobra, jeszcze tylko założyć łobuzowi siodło i gotów do jazdy! ;d
Następnie poszłam z panią Angeliną wyczyścić Antka, dowiadując się, że jest on strasznie uparty.  Chyba dam sobie radę...
A to wszystko w następnym poście! Nie no żart. ;D Trochę mi odbija po dużej ilości słodyczy. B-)
Do tematu, wyczyściłam, z pomocą mojej instruktorki, Anakina. Jest on maści CHYBA myszatej, i ma cudne pręgi na łopatkach i nogach. :) Antek stał bardzo grzecznie. ;) Potem został przez nas osiodłany. Jeszcze chwilę czekałam, bo pani Angie musiała zmienić buty, ponieważ kompletnie się rozpadły. :o Dobrze, że były jeszcze te na zmianę! ;) Później wyprowadziliśmy kucyki, a moja instruktorka zapytała się, czy jedziemy w teren. Oczywiście, zgodziłam się, bo ostatnio na dworze jeździłam... pół roku temu! Jak ten czas szybko leci...
Wyjechaliśmy z stajni, spokojnym stępikiem. :) Moja siostra straszenie się wlekła na ZZ, więc musiałam się często zatrzymywać. ;) Antek był bardzo grzeczny. :) Chodził chętnie, a także zwalniał chętnie. ;) Super konik. :) Poszliśmy sobie na plac aby trochę pokłusować. Pani Angie wydłużyła mi strzemiona, bo ledwo sięgałam za siodło. ;P Miałam zakłusować, ale hucułek, mimo tego, że dociskałam łydkę i zachęcałam do biegu dosiadem, nie miał zamiaru iść. No więc Zygzak pojechał na prowadzącego, a wtedy Anakin ruszył jak strzała! :D Czasem musiałam robić pół parady i przechodzić do stępa, aby nie ostrzyc Zyziowi ogonka. ;) Bardzo przyjemnie jeździ się na Antku. :) Słychać szum wiatru w uszach... Cudowne doświadczenie. :) Miałam jedynie trochę problemów z kierowaniem kuca. Jednak nie było aż tak źle. ;) Po prostu czasami, kiedy Anakin chciał skręcić do środka, nie potrafiłam zejść z powrotem na ślad. Ale i tak cieszę się z udanego kłusa. :)
Po paru minutach, gdy jechaliśmy za Zygzakiem, Antek spłoszył się i zagalopował. Akurat jechaliśmy wprost na Zygzaka! Na szczęście, udało się zwolnić na czas. ;) Ale galop był taki przyjemny... Szkoda, że więcej nie galopowaliśmy. :/ Później jeszcze pojechaliśmy w teren na górki. :) Na dosyć sporym pagórku koło czworoboku, schodząc, Anakin musiał się zatrzymać, bo chyba jeszcze nie chodził na górkach, ale gdy go pogłaskałam, uspokoił się szedł dalej. :) Pochodziliśmy sobie trochę, powspinaliśmy i już niestety wracamy do stajni. :( Przejeżdżając koło placu miałam nadzieję, że jeszcze chwilę pokłusujemy, ale cóż. :/ Wszystko co dobre szybko się kończy...
Skręcając na ścieżkę prowadzącą do stajni, nie skupiłam się wystarczająco i Anakin zakręcił inaczej, a potem musieliśmy zawracać i gonić Zygzaka. :D Cieszę się, że jazda odbyła się na nim, ale i tak poprosiłam aby pani Angelina wpisała mi na następną jazdę Benka. :) W stajni nie musiałam rozbierać Antka, bo zaraz miał iść na następną jazdę, a szczotek nie pakowałam, ponieważ jakoś zapomniałam ich użyć. ;p Pożegnałam się z końmi, panią Angie, i idąc na parking co chwilę odwracałam się, aby nasycić mój wzrok na ten tydzień...

Hucuł <3

♥ Rozbrykany Kucyk ♥

czwartek, 15 stycznia 2015

Moje słodkie koniki Schleich :)

Cześć!
Jak widzicie, na blogu zawitały pewne zmiany... ;) Tytuł jest w formacie obrazka, czcionka inna, zmieniona kolejność gadżetów, inna forma wyświetleń... Noworoczna nowość. :D Autorką tych cudnych zmian jest Marta, za co bardzo dziękuję! :) Nagłówek jest piękny! ;* (oczywiście pozostałość także super) Tylko zmienię trochę archiwum bloga. ;)

Wiem, że Zosia go już wstawiła, ale nie mogłam się oprzeć! ;)

Dziś chciałabym przedstawić moje i mojej siostry koniki Schleich. :) Post będzie w stylu dawnego posta Julki, o jej konikach Schleich. *.* Ile jeszcze zrobię powtórzeń? Nie wiem... ;D Szykujcie się, na poznanie miszczów świata! :D Ostrzegam! Wymyślam niesamowicie orginalne imiona... ;)

Aston to mój pierwszy konik, a właściwie źrebak. ;) Jest bardzo grzecznym źrebaczkiem, który zawsze leniuchuje na padoku wraz z Barbadosem, Bentleyem i Melodią... ;)


Kokarda (dawniej Czułek ;d) jest koniem zimnokrwistym i chodzi w bryczce wraz z Atosem. :) Lubi swoje kokardki na grzywie jak Aston jabłka! ;)


Artusia jest klaczą rasy Pinto mojej siostry. Uwielbia nosić modne derki, kantary i inne dodatki. ;) Startuje w klasie N na zawodach w skokach.


Liria to starsza siostra Artusi, która w Stadzie Księżycowego Jednorożca wie wszystko co dotyczy skoków przez przeszkody. Jej najlepszym przyjacielem to Książę. 


Książę Schweppes to mistrz ujeżdżenia, a jednocześnie ,,prowadzący'' (zabrakło mi słowa :c) stada. Zawsze potrafi wysłuchać Li, małej klaczki, która nigdy nie da spokoju... ;)



Atos jest koniem powożącym bryczkę wraz z Kokardą. On i Książę zawsze stoją na warcie! (Li lubi chodzić w nocy po jedzenie ;)).


Barbados jest koniem czystej krwi, który ma charakterystyczną chrapkę. Liria, trenerka źrebaków, widzi dla niego przyszłość związaną z rajdami długodystansowymi. 


Bentley to trochę łobuzerski bliźniak Barbadosa, który uwielbia brykać na padoku. ;) Marzy o karierze w konkursie skoków, co jest w jego przypadku bardzo prawdopodobne. 


Melodia to wyjątkowa klacz, która jest jednorożcem. Nie lubi nauki, ale bez problemu chodzi do końskiej szkoły, ponieważ chce wyrosnąć na mądrego konia. ;) 


Ciuciu jest wałaszkiem rasy Falabella. Wraz z swoją młodszą siostrą, Li, ciągle wymyślają sposoby na zwrócenia na siebie uwagi... ;D (Ciuciu i Li są konikami mojej siostry, dlatego mają na sobie tonę gumek!)


Li jest malutką klaczką, wiecznie denerwującą starsze konie. Jednak Książę to bardzo cierpliwy ogier, który zawsze podpowie Li, którędy droga.


To już koniec biografii moich koników. ;) Niektóre opisy są trochę nierealne, ale lubię końską szkołę. :D Jej, jutro jazda! Muszę jeszcze wyczyścić szczotki! ;o Życzcie mi w tym powodzenia. ;D
Ah, nie jestem  pewna, czy jutro wstawię post o jeździe, bo może mi zabraknąć czasu. :/ Chciałabym opisać wszystko dokładnie, więc nie zdziwcie się, jeśli przeczytacie go dopiero w niedzielę. No to do zobaczonka. 
Pa! ;)

Torty, gąbki i inne rzeczy z Końmi :)

Hejo ;*
Jak widzieliście mamy nowy nagłówek :)
                                                Oto on ;-)
To wszystko dzięki Marcie :) Bardzo dziękujemy Marta.
(o zmianach na blogu w innym poście) 
...
Bo dziś post, jak tytuł mówi, o słodkościach z konikami. 
Zaczynajmy! :)

Najpierw torty z końmi :)

 Haha :) Konia też można zjeść^^

Ja zamawiam płot, bo przecież nie zjem konia ;P
  
 Jak słodko leży ;D
(Chyba wiadomo kto :))

 Ten ktoś, kto to zrobił, ma talent :>

 Jest co jeść ;*

Sorry, że zdjęcie jest ustawione do boku :/

 Widzicie tą tylną lewą nogę?;)

WoW! Musieli się napracować z tym ogłowiem :P


Czas na...ciasteczka :)

 Julki, robimy takie? xD
 Może nie jest to idealne, ale samorobotne i to jest ważne :)

 Tak słodka podkowa, że chce się zjeść ;-)

I ostatnie ;3


Teraz reszta rzeczy, które mam Wam do pokazania ♥

 Torebeczka ;)

 Gąbeczka ☻

I naszyniczek xD


   Naszła mnie ochota na zdrobionka. Haha, niektóre słowa tak dziwnie brzmią. Jutro Kucełek (tak na nią mówi TaMandaryna) przychodzi do mnie na noc (jakby ktoś nie rozumiał, to chodzi mi o Rozbrykanego Kucyka) :) Już nie mogę się doczekać ;) Może napiszemy razem jakiegoś posta ;p.

                                                                          //Zoik ;3


środa, 14 stycznia 2015

O słodkościach - tych zielonych, i tych różowych. :)

Hej :)
Tu Rozbrykany Kucyk :) Dziś chciałabym wam pokazać mnóstwo słodkości... :) Na przykład o to coś:




Om Nom! Kocham cię!!!
Te zdjęcia przedstawiają dziwne, ale baaardzo słodkie zielonkawe coś, o imieniu Om Nom. Może go już znacie? Jest głównym bohaterem gry ,,Cut the rope'' firmy ZeptoLab. Om Nom naprawdę, uwielbia cukierki. ;) Zresztą, jak każdy z nas...

A tu macie długą galerię moich słodkości, które dostałam dzisiaj z okazji zabaw mikołajkowych u mojego taty w pracy...

Hmm, to tylko jedna strona...

Druga strona!

Żółw :D

Bajeczny... ciekawa jestem, czy naprawdę będzie bajeczny ;)

Ale za co mi merciujesz? :P

Ah, wolę jagódkowe. ;)

 Lubie mleczną czekoladę. ;)

 MAMBA!

 Aby w żołądku było mu dobrze... [*]

 Jak się cieszę, że w końcu dają mleczne! 

 BIG 3 BiT
 I co to znaczy? Duże 3 kęsy? xD

 Mmmmm...
 #kinder

 Ale się wklęsił! ;D

 #duplo

 Już otwarte! :D

 Wielbię te bombelki... :)
 Ech... żujki lepsze... dobra dobra, marudzić nie będę...

 Zastanawia mnie to, czy je lubię. Ciekawe rozważanie. ;)

Toffifee vs kinder country? KINDER!

 Chunky :3

 Acha! :P


Skąd wiesz?...

 Eee... dam je Mai!

Wszystko po sesji zdjęciowej. :) Czy tylko mi się wydaje, że trochę tego mniej?...

I jeszcze na koniec, oczywiście słodkie kucyki. :)

 Chrapki w górę. ♥

 Jejciu, jakie słodkie maleństwo. :)

:D ładne ząbki, prawda? ;D

Ojeju ♥ Potrzebowałam tyle słodkich zdjęć, bo dziś na w-f dostałam 2 za serwowanie. :3 Miałam dostać jedyneczkę. ^^ Ah szkoda, że dostałam drugie miejsce...
TaMandaryna powinna wiedzieć o co chodzi... :D Wszyscy na mnie naciskali, jakby umiejętność serwowania była... np. Benkiem <3 Jak zdałam na dwóję, pani się załamała (jakbym dostała 1 pani Magda urwałaby mi łeb...), ale ja czułam nadal takie napięcie, które zgromadziło mi w garde cała woda mego organizmu. Jak podeszłam po tym do Mai, chciałam się pośmiać z tego, że zdałam na 2, ale zamias śmiech, płakałam! ;p Potem śmiałam się z siebie, ale nadal płakałam! xD Następnie waliłam się głową o ścianę, bo coś mi się chyba poprzestawiało, a później ja i Mandarynka nabijałyśmy się ze mnie, nadal płacząc! ;D Dopiero 20 minut później zaczęłam rozumieć moje istnienie. :P Julka opowiedziała mi o tym, że 2 lata temu też jej się coś takiego przytrafiło: Była w Galerii Bałtyckiej, a wtedy ogłosili, że pod nią jest bomba. Julka wpadła w szał; płakała i się śmiała. A ja się potem dziwie: co ona śmieje się z tego, że pod nią znajduje się materiał wybuchający? ;p Nadal śmieję się z własnej głupoty. xD Po tym, jak Maja mnie zobaczyła, tak jakby przestała żyć; nie uśmiechała się ani śmiała (co w moim towarzystwie jest... nierealne) i to tyle. ;D Może zepsułam jej mózg?...

♥ Trochę dziwny Kucyk ♥ ^^