piątek, 27 marca 2015

Odwiedziny na Hipodromie! :D

Hej!
Dziś jestem po to aby opisać Wam... odwiedziny na Hipodromie?...opisać Wam... to co robiłam na Hipodromie... nie wiem jak to określić... mam nadzieję, że rozumiecie :) No więc tak, pierwsze odwiedziny wypadały...nie pamiętam kiedy, ale jeszcze miałam gips. Więc dlatego na zdjęciach nie mam jednej ręki. Jest ona pod kurtką na temblaku xD
Zdjęcia:

                                          Czułi tak ładnie pozuje ;)
       

                   
                                                                   
                                               I po jeździe :)
                                                             
                                          Benio! Jak zwykle kuli uszka :D
                 
                                                I znów Czułek^^


Kolejne odwiedziny: 13.03.2015 r. (Piątek trzynastego. Bałam się, bo właśnie miesiąc temu złamałam rękę!)
Było około 17:30 więc jeszcze Julka (Cardboard Pony) jeździła. Poszłam więc z tatą, na białą halę, popatrzeć. Z galopem świetnie sobie radzi :) Nie było u niej takie chaosu na grzbiecie :) Nawet mi pomachała :D Była też nasza koleżanka z przedszkola-Zuzia. Julka z nią razem jeździ na jazdy xD
Macie tu zdjęcia z jazdy Julii:



                                                   Ten uśmiech :)




Prosto po jeździe poszłyśmy oczywiście do stajni Hippika, a potem do Galoopki :*
Zdjęcia:
                                                        Czułek <3

                                                     Hans :)

                                                  Winduuu :D

                                          Kocham takie zdjęcia ;3

                                                 Zygzak *.^

                                                 Aston ;)

                                      I Gal z Julką oraz Zuzią 🐴

Nigdy nie byłam na hali pomarańczowej (ogromnej!, największej) więc z dziewczynami  na nią pobiegłyśmy.
Oczywiście zdjęcia są :D
Oto one:



W środę (nie pamiętam dokładnie którego) pojechałam z Jasiem na jego jazdę. Była 17 (wyjątkowo na 17, bo tak to ma na 18). Poszliśmy do jego stajni. Ubrał, razem z panią Julią, Neolita i powędrowaliśmy na dużą hale :) Była już Basia, Marta, Julka oraz Tripek (dla tych którzy pierwszy raz czytają post z tego bloga: Marta i Basia prowadzą bloga :), a Julka to ich przyjaciółka :)).
Poprawiały dla Basi strzemiona :D heh!
Macie już zdjęcia, bo się rozpisałam:



Na hali był tylko Neolit i Tripi ;D Jaś tylko stępował i kłusował. Ale Basia, z tego co pamiętam, ćwiczyła zatrzymania :)
PS.Świetny galop ;) Gratuluję 😉😊😀😃




Byłam też z Rozbrykanym oglądać zawody, ale to w innym poście :-)
Jutro najprawdopodobniej też jedziemy na Hipodrom na zajęcia stajenne :) Super! Żegnam już Was! Papa :)



                                                                                             Jeździecki Zoik^^







Jazda i Deszczowe Schleichy ♥




Czeeeść !
Znowu nie wstawiałam długo postów wiem ale.. ale .... troche innych spraw mnie przygniotło... :c
Łapajcie zdjęcia z Jazdy która była na BIELIKU moim kochanym szczurze xD
 Ciekawostki z dzisiejszej jazdy :
-Bielas to Angloarab
- tak na pogoniła pani Magda z Galoopki , że wylądowałam na szyii xD
-Przez cały Galop gonił mnie Czułi <3
- W pewnym momencie galopu Bielik stwiredził, że kopnie Czułka :p
no i kopnął :c




















To jest "Schleichowa" część posta :3

To jest Calvador
a.k.a Misiu
Ma 9 latek










Dębowanie XD

Bryk :p

 No i siedzący Miś


 Stwierdzam, że ta figurka go koffa XD


Haaaaah Magic przesłałam film
   (Miszczę jestę XD)


No i to tyle Miśki moje XD

 Do zobaczenia (przeczytania) w następnym poście !

                                                                  #Fiordowa

czwartek, 19 marca 2015

Wracamy do normalności!

Cześć!
Post taki inny... mam nadzieję, że Wam się spodoba :)
----------------------------
Wracamy do normalności! Jak widzicie wróciłam na bloga! (Pewnie większość nawet nie wie, że odeszłam :P ). Jest okej :) Jest dobrze... jest świetnie :). Moje "sprawy" z Rozbrykanym się ułożyły ;)
Już nie mam gipsu! Super! Zdejmowałam w Przychodni na Wałowej u doktora: Dariusza Czerwińskiego... Uważam, że jego zachowanie było chamskie! Bardzo!!! Trzy dni chodziłam żeby mnie przyjęli... i tak naprawdę nosiłam gips miesiąc. Ale lepiej dłużej niż krócej. Gdy zdjęli mi gips, który waży około 2 kg, zrobiło mi się słabo. Poszłam na rentgen. 4 zdjęcia i znów do gabinetu. Wszystko jest dobrze. Ufff... Teraz muszę nosić takie coś usztywniające mi nadgarstek.

                                   Tu macie zdjęcie gipsu bez podpisów:


                                        I już z podpisami:

                                                                           
Za półtorej tygodnia idę na koniec leczenia i dowiem się kiedy mogę znów powrócić na moje zajęcia :)
Trochę się boje, ale będzie dobrze :)
Teraz już kończę, ale niedługo pojawi się kolejny post :D




                                                                                     Jeździecki Zoik ;3 

poniedziałek, 9 marca 2015

Ferie i Piątek trzynastego... :/

  

                    Hej!!!                                                                                                                                Przepraszam, że nie pisałam tak długo postów... Teraz też ledwo pisze...                                                                                        

W sobotę (07.02.15r.) wyjechałam do babci z siostrą Martą, mamą i tatą. Jechało się dobrze. Puściłam sobie muzykę i było okej :-). W sumie to tylko półtorej godziny z Gdańska :) Gdy dojechałam pożegnałam się z tatą, bo tylko nas odwoził, ponieważ idzie do pracy (...)


Pobiegłam szybko, za dom, przywitać się z Psem,
Imię: Mokra
Znaczenie imienia: Gdy była młodsza bardzo się śliniła.
Z kąt ją mamy: Znajda
Rasa: Owczarek Niemiecki (Wilczur)
Mokra jest naprawdę grzeczna.
Gdy się powie "siad"-ona siada
Gdy się powie "leżeć"-ona się położy
Gdy się wyciągnie rękę albo powie "łapa"-ona Ci z chęcią poda łapę :)
Gdy zawołamy "noga"-ona szybko podbiega Ci do nogi :*
Gdy idziemy chodnikiem, koło ulicy, swobodnie puszczamy ją bez smyczy :D
A do tego świetnie skacze! ;)
Mokra jest bardzo wdzięczna za to, że ją przygarnęli.
No dobra, trochę się rozpisałam.
Przywitałam się z rodziną czyli prababcią, babcią, dziadkiem i wujkiem ;)
Nazajutrz przyjechała mojej siostry koleżanka,
Lidka, ma 14 lat, tak jak Marta, chodziły razem do podstawówki, a teraz już osobno do gimnazjum ;)
Lidka przyjechała z mamą :) Caaały tydzień miną szybko! Było bardzo fajnie... do czasu...(...)



PIĄTEK TRZYNASTEGO!!!
Och... opiszę Wam to dość dokładnie!
Wróciliśmy z dwugodzinnego spaceru, poszliśmy na górę, do apartamentu, aby zdjąć kurtkę itd.
Po chwili wygłupiając się, po ciemku, skoczyłam na łóżko... wygięłam rękę i Lidia mi ją przygniotła....i... spadłam z łóżka z bólu i zaczęłam się wydzierać! NIE potrafiłam płakać!!! Gdy mnie coś naprawdę boli, nie płacze tylko się wydzieram! Ałłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłł! STRASZNIE bolało... Ból nie do opisania! No, ale kontynuujmy.
Marta pobiegła po Mamę i Ciocię. Przybiegły i pomogły mi położyć się na łóżko. Kręciłam się, 
nie wiedz zrobić!?...
Pobiegli jeszcze po wujka który jest rehabilitantem. Obejrzał mi rękę i powiedział żebyśmy lepiej pojechali do 
szpitala na zdjęcie... i tak zrobiliśmy! Pojechałam do szpitala z dziadkiem i oczywiście mamą. Jechaliśmy 25 
mim!
Czas się strasznie dłużył. A zapomniałam napisać: Wzięłam, a raczej moja mama wzięła mi, 
fasolkę mrożoną aby schłodzić mi rękę i
chustę jako temblak, Gdy dojechaliśmy: 5 minut w rejestracji, 4 minuty do wejścia do gabinetu. 
Pan coś tam popatrzył i wysłał mnie 
na rentgen. Poszłam i pani mi tak wykrzywiała, że łzy mi poleciały... Potem 20 minut i do gabinetu,
Lekarz powiedział: ,,Niestety mam złe wiadomości. RĘKA w dwóch miejscach ZŁAMANA"!!!
Założyli gips i do domu. Gips mam od zgięcia palców do prawie ramienia... A wiecie co jest najgorsze?!?! 
NIE MOGĘ JEŹDZIĆ DO MAJA!!! MASAKRA!!!
Już minęło 3 tygodnie...i zaraz idę na prześwietlenie. Wtedy zdecydują czy ściągają czy co. 
Myślę, że jeszcze ponoszę 2 tygodnie... Jak będę miała informacje to napiszę ;)
                   
                                                                                              Pa :*

                                                                                       Wasz jeździecki Zoik